Strona
w sieci od
 11-02-2003


STRONA GŁÓWNA

PRZYGOTOWANIA DO OBRONY

LINIE OBRONY (HKL)

ODDZ. ATAKUJĄCE

ODDZ. BRONIĄCE

DZIAŁANIA BOJOWE

UZBROJENIE

MAPA WALK

FORTYFIKACJE

BAGICZ - LOTNISKO

ROGOWO

POMORSKIE FORUM EKSPLORACYJNE

RÓŻNE

BIBLIOGRAFIA

LINKI
 

Fortyfikacje i obiekty o charakterze militarnym

Funkmeßgerät Stellung 1. Ordnung 'Kondor', Kolberg

Wszystko zaczęło się od pewnej informacji podanej nam przez jednego z internautów. Pytał się, dlaczego na naszej stronce nie ma informacji o Stellung 1. Ordnung Kondor. Zaczęliśmy drążyć temat i okazało się, że doszukaliśmy się nowego nieruszonego tematu związanego z ziemią kołobrzeską.

Mało, kto wie, nawet wśród entuzjastów i miłośników historii Kołobrzegu, iż w pobliżu Ustronia Morskiego znajdowała się niemiecka stacja radarowa o kryptonimie "Kondor". Właściwa nazwa to Funkmeßgerät Stellung 1. Ordnung Kondor, Henkenhagen, czyli kompania radiotechniczna 1 kategorii wykrywania, punkt o kryptonimie "Kondor" w Ustroniu Morskim. Często też można znaleźć nie Ustronie Morskie a Kołobrzeg z racji bliskości tego znanego miasta.


Betonowa podstawa od radaru W-R należącego do 'Kondora'

Jak z pełnej nazwy możemy wywnioskować, była to ważna stacja, tzw. pierwszej kategorii - 1.Ordnung (hierarchia była trójstopniowa od Stellung 1.Ordnung, do Stellung 3.Ordnung). Stacje 3. i 2. kategorii (Ordnung 2. i 3.) to były elektroniczne odpowiedniki posterunków obserwacyjnych wyposażonych w drewnianą wieżę, lornetkę i telefon.

Stacje 1. Ordnung dodatkowo miały za zadanie zbierać informacje ze stacji 2./3. Ordnung., a niekiedy także, jak właśnie w przypadku Kondora, z lokalnego terenu od lokalnych posterunków obserwacyjnych. W tym momencie "Kondor" znał sytuację w całym obszarze swej odpowiedzialności i mógł przekazać ją dalej, do nadrzędnego dowództwa, gdzie budowano kompletny obraz sytuacji powietrznej nad regionem Rzeszy i skąd zazwyczaj przeprowadzano naprowadzanie. Stacja "Kondor" mogła również indywidualnie naprowadzać myśliwce na wyznaczone cele.

Stację obsadzała 40. schwere Flugmelde-Leit Kompanie, Stellung "Kondor", która wchodziła w skład Luftnachrichten-Regiment 221. Rozszyfrujmy nazwę, 40. ciężka kompania wykrywania i naprowadzania o kryptonimie Kondor, wchodząca w skład 221. pułku łączności lotniczej.


I tym razem relikty podkołobrzeskiego W-R

Na pewno wiemy, że na wyposażeniu tej stacji były dwa urządzenia radarowe FuMG 65 "Würzburg-Riese" produkcji zakładów 'Telefunken'. Cała konstrukcja ważyła około 18 ton. Średnica anteny miała 7.5m. Radar umieszczano głównie na obrotowych cokołach montowanych na betonowych podstawach I oto jak można potwierdzić ich istnienie - dwie radarowe podstawy w dalszym ciągu stoją w okolicy Ustronia Morskiego. Na pewno na wyposażeniu stacji był również radar "Freya", jednak do dziś ślady po nim nie zachowały się. Wiemy natomiast o jego istnieniu ze źródeł niemieckich, w których mowa, że stacje 1.Ordnung były wyposażone w tego rodzaju sprzęt.

Maksymalny zasięg FuMG 65 "Würzburg-Riese" (później 'W-R') wynosił do 70km. Tak podaje większość źródeł. Ale sytuacja nie jest tak oczywista. Zależne było tak od pułapu, na jakim leciał samolot oraz wielkości samego samolotu, czyli powierzchni odbicia wiązki radarowej. Inną też sprawą jest, iż samo wykrycie dużego samolotu przez 'W-R' mogło nastąpić z większej odległości, ale 'W-R' przechodził na właściwy sobie tryb pracy - śledzenie - prawdopodobnie z odległości maksymalnie 50-60km.

By placówka radiolokacyjna typu 'Kondor' działała bez zarzutu, na jej wyposażeniu powinny się znajdować również urządzenia radarowe: 'Freya'. Dlaczego? Radar typu 'Freya' prowadził obserwację okrężną, w razie wykrycia obiektu informacja o nim przechodziła do radaru W-R, który mógł już śledzić obiekt w sposób ciągły. A drugi radar W-R mógł w tym czasie naprowadzać własne myśliwce na wychwycony cel.

Stacje radarowe pierwszej kategorii, jak Kondor, posiadały właśnie 2 'W-R' (bardzo rzadko 1 'W-R') oraz 1 'Freya' (czasem 2 'Freya'). Sprzyjało to lepszemu śledzeniu nadlatujących celów. Na razie nie ma potwierdzenia istnienia radaru 'Freya' w interesującym nas rejonie. Mimo, iż urządzenie to było większe niż W-R to posiadało dużo mniejsze betonowe elementy wkopane w ziemię (4 małe betonowe wylewki), a co za tym idzie trudniej jest obecnie znaleźć ich relikty. Jest trudno znaleźć, ale jak pokazuje znajoma trójmiejska ekipa - można :) (Panowie, pozdrowienia !! Jesteście dla nas mentorami w tej dziedzinie!! :)). Rzadziej 'Freya' otoczona była kamiennym lub cegielnym murem czy też wałem ziemnym, ale w przypadku 'Kondora' na to chyba nie możemy liczyć. Owe osłony przeciwodłamkowe, nazywane "Splitter Mauer", miały na celu ochronę aparatury radaru. Niemniej poszukiwania pozostałości po radarze Freya nadal trwają…

'Freya'

Uszkodzony 'Würzburg-Riese' na francuskim wybrzeżu
 

Rysunek poglądowy przedstawiający radar Würzburg-Riese FuMG 65

Na tych dwóch rysunkach spróbowaliśmy przedstawić sposób działania stacji radarowej opartej o dwa radary 'W-R' plus radar 'Freya' (metoda 'Himmelsbett').

Rys. powyżej - Freya namierza bombowiec npla. Myśliwce czekające
w pogotowiu dostają info o zbliżającym się nplu. Freya przekazuje dane
do W-R.
Rys. poniżej - Dwa W-R przejmują śledzenie obu samolotów (grup).
Śledząc, stacja naprowadza swe samoloty na cel.


Współautor strony - Tomek - Lobo26 - na podstawie pod W-R.
Pozostałości 'Kondora'

Troszeczkę historii

W okresie międzywojennym zaczęto pracować nad użyciem fal radiowych w celu lokalizacji obiektów. Prym w tej dziedzinie wiedli Amerykanie, Brytyjczycy i Niemcy. W Niemczech największe postępy osiągnął właściciel firmy 'Gema' dr Rudolf Kühnhold.
W październiku 1934r. zaprezentował on swój aparat radiolokacyjny delegacji Kriegsmarine. Tak, tylko Kriegsmarine, ponieważ zamysłem doktora było, iż jego urządzenie służyć będzie do wykrywania statków i okrętów. Pokaz przebiegł pomyślnie, marynarka wystosowała sumę 70 tyś. marek na dalsze badania, lecz poza tym nie pokazała większego zainteresowania. Podczas prezentacji zdarzyło się zaskakujące wydarzenie -, przez przypadek w zasięg fal dostał się również przelatujący samolot. Urządzenie odnotowało jego obecność. Po tym rozszerzono zasięg prac o urządzenie pozwalające wykrywać obiekty również w powietrzu.

W tym samym czasie nad tym tematem pracowały również firmy 'Telefunken' i 'Lorens'. Prototyp radaru zaprojektowany przez te firmy mógł wykrywać obiekty w powietrzu z dystansu 40-70km. Urządzenie to pierwowzorem radarów 'Freya'.
Pierwszy egzemplarz radaru 'Freya' (A1 'Freya') weszły do służby na końcu 1938r. W chwili wybuchu drugiej wojny na wyposażeniu Niemców było już 8 urządzeń tego typu. Urządzenia te rozlokowano przy wybrzeżach i bardzo szybko pokazały swe zalety; np. 18 XII 1939r., stacje rozmieszczone na wyspach Helgoland i Wangerooge w dużej mierze zapobiegły zniszczeniu bazy morskiej w Wilhelmshafen - w porę wykryły trzy formacje zbliżających się angielskich 'Wellingtonów'. Zaalarmowane niemieckie myśliwce zestrzeliły 34 bombowce RAF-u.

Szanse na polepszenie swej skuteczności dzięki radarom zauważyli przeciwlotnicy. Na początku myślano, iż załogom FLAK-ów pomóc może 'Freya', lecz jej wiązka była zbyt mało dokładna by pomóc w kierowaniu ognia artylerii plot. Z pomocą przyszła firma 'Lorenz' ze swą stacją FuMG 38L 'Kurfürst'. Ostatnim urządzeniem z tej serii był FuMG 40L 'Kurmark'.

Przełomu dokonał 'Telefunken'. Pierwszym doświadczalnym urządzeniem była stacja A3 "Darmstadt", która była pierwowzorem dla późniejszych stacji typu "Meinz" i "Mannheim". Tu po raz pierwszy zrezygnowano ze szkieletowych anten na korzyść mniejszej, zintegrowanej, parabolicznej anteny o średnicy 3 metrów. W końcu 'Telefunken' wypuścił prototyp FuMG 39 T, który stał się najbardziej udaną konstrukcją radaru plot. w II w.św. Jesienią 1939r. ruszyła seryjna produkcja radaru FuMG 62 "Würzburg", który wraz ze swymi ulepszonymi wersjami stał się podstawowym radarem FLAK'u.

Dla podniesienia skuteczności pracy radarów w wykrywaniu i śledzeniu obcych samolotów zaczęto konstruować systemy radarowe działające w oparciu o większą liczbę stacji radarowych. W 1941r. zaczęto eksperymenty z dwoma stacjami 'Freya'. Obserwacja wyników obu radarów służyła do naprowadzania nocnych myśliwców na obserwowany/-e samolot/-y wroga (jeden radar śledził myśliwce, drugi wroga). Metoda ta nosiła nazwę 'Erstling'. Od 1942r., ten sposób śledzenia przejęły 'Würzburg' (jak opisane wyżej z rysunkami), a metoda ta nosiła nazwę 'Himmelbett'.

Później na bazie modelu 'Würzburg D' zbudowano większy radar - po 'Frei', naszego drugiego bohatera - 'Würzburg-Riese'. Tu antena miał już średnicę 7,5m. 'W-R' stawiane były na betonowych, sześciokątnych podstawach, które właśnie możemy oglądać m.in. przy Ustroniu Morskim. System radarowy 'W-R' plus 'Freya' był systemem stosowanym przez Niemców najczęściej.

Niemcy byli autorami również takich radarów jak gigantyczny Wassermann (antena o wys. 50 m, zasięg do 300 km!), Mammut czy Jagdschloss - ten ostatni wyposażony w panoramiczny ekran zobrazowania sytuacji powietrznej (tzw. PPI)...

* * *

... no tak. temat ten jest szeroki i by go opisać, powstać mogłaby całkowicie niezależna strona ale na nasze potrzeby - by zrozumieć działanie takich stacji ten tekst powinien być wystarczający. Jeśli kogoś z Was temat ten zainteresował, zapraszamy do literatury i do netu gdzie również jest dużo informacji na ten temat ... a potem w teren na poszukiwania pozostałości po tych strasznie ciekawych urządzeniach :). 

Niestety, jeśli chodzi o niemieckie stacje radarowe, Polska wydaje się być pustkowiem w porównaniu z Europą Zachodnią. A co za tym idzie, każde ślady urządzeń radarowych w naszym kraju wydają się dla nas droższe i sprawiają niesamowitą satysfakcję :) Ale czy jest to faktycznie aż takie pustkowie jak się powszechnie sądzi? Ile takich śladów można odnaleźć dzisiaj? O tym, jak jest naprawdę, przekonają nas w nieodległej przyszłości nasi trójmiejscy koledzy - Alkali i Beaviso, których domowe archiwa skrywają fotki niejednej "krajowej" podstawy W-R, Freyi, a nawet... Wassermannów!

Mapka ta przedstawiająca rozmieszczenie stacji radarowych i leichte Flugmelde - Kompanie (mniejsze
kompanie wykrywania i naprowadzania) podlegających pod Luftwaffe.
Czerwoną kropką zaznaczony kołobrzeski 'Kondor'

Za informacje i wszelką pomoc w tym temacie dziękujemy
Beaviso i Alkali !!!
 

Piękny 'W-R' zachowany w Douvres niedaleko Arromanches w Normandii (FuMG 65)